@InnyWymiar90: No zapytałem sie. Wygląda na to, że dobrze zakladałem:
To zjawisko, które widzisz, to klasyczny popkulturowy trop, wywodzący się bezpośrednio z japońskiej kultury anime, mangi i gier (często określany jako *kemonomimi* – czyli postacie z uszami i ogonami zwierząt). Pytanie o „cztery uszy” dotyka jednak bardzo konkretnego, technicznego i anatomicznego problemu, z którym od lat mierzą się rysownicy oraz fani. Oto jak to wygląda od strony logicznej, mitologicznej i estetycznej: ### 1.
@orkako: @InnyWymiar90: Za chatem: To nie jest zwykle nawiązanie do tego, że postać ma biologicznie cztery działające uszy. Zwierzęce uszy na głowie są przede wszystkim elementem projektu postaci: mają sprawiać, że bohaterka wygląda słodziej (tzw. „cute factor”), pozwalają szybko rozpoznać cechy charakteru (lis = spryt, kot = niezależność, wilk = dzikość itp.), dodają emocji, bo uszy mogą się ruszać, opadać lub stawać dęba, odróżniają
źródło: temp_file1149544190733600957
PobierzTo zjawisko, które widzisz, to klasyczny popkulturowy trop, wywodzący się bezpośrednio z japońskiej kultury anime, mangi i gier (często określany jako *kemonomimi* – czyli postacie z uszami i ogonami zwierząt).
Pytanie o „cztery uszy” dotyka jednak bardzo konkretnego, technicznego i anatomicznego problemu, z którym od lat mierzą się rysownicy oraz fani. Oto jak to wygląda od strony logicznej, mitologicznej i estetycznej:
### 1.
To nie jest zwykle nawiązanie do tego, że postać ma biologicznie cztery działające uszy. Zwierzęce uszy na głowie są przede wszystkim elementem projektu postaci:
mają sprawiać, że bohaterka wygląda słodziej (tzw. „cute factor”),
pozwalają szybko rozpoznać cechy charakteru (lis = spryt, kot = niezależność, wilk = dzikość itp.),
dodają emocji, bo uszy mogą się ruszać, opadać lub stawać dęba,
odróżniają