Z zeznań inwalidki 31-letniej Lidii A.:

„Zeznaje, ze Seweryn S. jest człowiekiem na wskroś obrzydliwym, ponieważ w dniu wczorajszym usiłował lubieżnie obnażyć mi moją sztuczną nogę, która jest protezą, natomiast nie usiłował nawet dotknąć mojej prawdziwej nogi(…)”.


#raportymilicyjne
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Tego dnia pełniłem służbę patrolowa razem z /…/. W pewnym momencie przechodząc Kolo parkingu nie strzeżonego zauważyliśmy pięciu podejrzanych osobników kręcących się przy samochodach. Gdy podeszliśmy bliżej to powiedzieli do nas „S-----------e stad!”, co niezwłocznie uczyniliśmy."


#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fragment zeznań 21-letniej Beaty R., pokrzywdzonej w sprawie o zgwałcenie w czasie przyjęcia weselnego:

„Prawda jest, ze Robert W. zgwałcił mnie kilkakrotnie podczas tego wesela, lecz nie był zbyt złośliwy w stosunku do mojej osoby, gdyż nie wyczyniał żadnych innych ekscesow, co mogłoby urazić moja godność oraz honor(…)”.

#raportymilicyjne
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fragment notatki służbowej dzielnicowego, starszego kaprala Wladzimierza S:

„W wyniku najechania samochodu marki kamaz na furmana i furmankę, na miejscu śmierć poniósł koń furmana. Wspólnie z w/w furmanem podjąłem czynności w celu zwleczenia denata z drogi(…)”.


#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fragment notatki służbowej plutonowego Edwarda W. z posterunku MO w J., dotyczący zajścia na wiejskiej zabawie tanecznej (1972 r.):

„Kiedy zapytałem podchwytliwie Tadeusza G., w jakim celu wyprowadził z zabawy do lasku Barbarę B. i rozebrał ja do naga, on odpowiedział mi podchwytliwie, ze nie wie. Wskazuje to dobitnie na jego podchwytliwy charakter(…)”.


#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„W dniu 29 maja 1979r. podczas nocnej służby spotkałem na ul. Franciszkańskiej znanego złodzieja Zygmunta P., który o godzinie 1.20 bez określonego celu wałęsał się po mieście. Po dokładnym potwierdzeniu jego danych personalnych poleciłem mu natychmiast się rozejść(…)”.

#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Władysław Z.- dróżnik kolejowy zapytany przeze mnie, dlaczego w nocy z soboty na niedziele spal w swej budce pijany na służbie odpwiedzial mi, ze to nieprawda, gdyż przez cala służbę wykonywał czynności służbowe. O ile jednak zdarzy mu się, ze musi na służbie wypić, to również jest to czynność służbowa(…)”.


#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fragment notatki służbowej do Służby Bezpieczeństwa:

„Ob. Władysław W. do ustroju socjalistycznego i obecnej rzeczywistości ustosunkowany jest bardzo pozytywnie. Tylko jeden raz podczas meczu piłkarskiego wykrzyknął Precz z komuna, lecz wówczas prawdopodobnie był pijany i nie można tego brać poważnie. Będzie dobrym kandydatem na członka PZPR(…)”.


#raportymilicyjne
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„W dniu 17 kwietnia 1980 roku z polecenia oficera dyżurnego udałem się na ulice Partyzantów, gdzie nietrzeźwy Jarosław R. oddawał prywatnie mocz i inne ekstramenty fizjologiczne, co czynił w biały dzień publicznie pod oknami budynku Komitetu Miejskiego PZPR. Wezwałem go, by natychmiast zaprzestał tych czynności, lecz na moje wezwanie Jarosław R., zareagował negatywnie(…)”


#raportymilicyjne
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z zeznań inwalidki 31-letniej Lidii A.:

„Zeznaje, ze Seweryn S. jest człowiekiem na wskroś obrzydliwym, ponieważ w dniu wczorajszym usiłował lubieżnie obnażyć mi moją sztuczną nogę, która jest protezą, natomiast nie usiłował nawet dotknąć mojej prawdziwej nogi(…)”.


#raportymilicyjne
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z zeznań Katarzyny P., lat 46, właścicielki meliny w W., „Po wypiciu dwóch butelek wina Włodzimierz L. uniósłl moje nogi wysoko do góry (pod sam sufit) i naruszył żyrandol w pokoju, który upadł. Żądam kategorycznie zwrotu wartości tego żyrandola, który upadł(…)”

#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z notatki urzędowej z 1979 roku: „(…)Franciszek R. wycofał dziś swe zawiadomienie o zuchwałej kradzieży swojej sztucznej szczeki bowiem babka klozetowa, czyli pisuardessa w restauracji Krakowiak, znalazła sztuczna szczękę wyżej wymienionego w ubikacji, która Franciszek R. przez własna nieuwagę wyrzygał w dniu wczorajszym wraz z obiadem, przekąską i pól litrem wódki żołądkowej gorzkiej(…)”.

#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ze skargi obywatela Marka W. skierowanej do komendanta MO w H.: „Mam pretensje do st. sierz. Bolesława W. za to, ze wypałowal mnie wczoraj, kiedy wracałem nocą z dyskoteki w H., a biała pałka, która mnie wypałowal była brudna(…)”.

#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z notatki służbowej z 1971 roku: „Zapytany przeze mnie Maciej K. dlaczego wraca dziś do domu rowem melioracyjnym, a nie droga publiczna, jak normalni ludzie, ten odpowiedział mi, ze robi tak zawsze, gdy nieco wypije. Szanuje bowiem przepisy kodeksu drogowego i nie chciałby komplikować ruchu pojazdów na drodze publicznej. (…)Wydaje mi siecze Maciej K. postępuje słusznie bo gdyby wszyscy pijani tak robili, nie byłoby tylu pieszych rozjechanych przez samochody(…)”.

#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Około dwóch tygodni temu denat Dariusz J. pobił się w restauracji Wierchy kategorii III z Zenonem G., po czym zbiegł. Przez następne kilka dni denat był widziany na melinie u Antoniny F., gdzie wyczyniał rożne figle, aż w dniu wczorajszym denat zmarł, gdyż zatruł się śmiertelnie denaturatem(…)”.

#raportymilicyjne
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach