Obiecane kilka słów o Monte Carlo #rallyeroulette, tak już trochę bardziej na chłodno. Przede wszystkim zacznę od tego, że Monte Carlo nie jest praktycznie żadnym wyznacznikiem tego jak może wygladać sezon w wykonaniu danej załogi. To rajd-legenda, którego każdy etap mógłby stanowić osobny rajd, a cała impreza mogłaby się nazywać mistrzostwami świata w Monako. Można go trochę porównać do Dakaru rajdów płaskich - tu samo tempo nie ma tak dużego znaczenia
@Cestlavie123: to ciężko tak określić po ujęciach. Trzeba wziąć pod uwagę, że to dużo świeższa rajdówka niż DS 3 czy Fiesta (debiuty na początku 2011 roku). Najlepszy test dałby jeden kierowca we wszystkich autach na jednym odcinku... bo każdy też ma inny styl jazdy i inaczej ustawia zawieszenie. Nie da się jednoznacznie tego stwierdzić na oko, ale trzeba pamiętać, że VW to aktualnie najszybsza (po wynikach) rajdówka. Więc coś w tym
@rooger: Kubica wypowiadał się, że Pirelli dołożyło się do startów, więc na pewno ten deal ma sens. Popatrzmy od strony Pirelli: zrobili pewnie wszystko aby mieć dobrego kierowcę, a najłatwiej szło z zespołem prywatnym. W tym przypadku Kubica to najlepszy wybór. Widać po Pirelli (przykład: Rajd Janner) że na śniegu są groźne, można także sądzić po wypowiedziach Roberta, że opony na suchy asfalt / deszcz również są dobre.
Nie rozumiem drugiego