@jimlahey: Kiedyś jak się wybrałem na spotkanie z prezesem jednej spółki to przyszła niemal identycznie wyglądająca pani z sekretariatu zapraszając mnie do sali konferencyjnej gdzie będzie spotkanie z prezesem. Szedłem tak za nią patrząc jej się na tyłek i nogi w szpilkach. W salce nachyliła się nad stołem żeby przysunąć tacę z wodą i szklaneczkami. Myślałem, że nie wytrzymię i ją tam zapnę na miejscu.
  • Odpowiedz