@ElektrycznyMarian: może nie że leniwe ale w zależności od pokarmu to może on się zakopać w torfie i pająk go nie znajdzie, lub po prostu jakoś nie trafią na siebie. Pajęczaki nie prowadzą mocno aktywnego trybu życia i potrafią spędzać dnie w jednej i tej samej pozycji :) a co do ucieczki to mały pająk w dużym pojemniku też będzie cięższy do znalezienia przez co może gdzieś uciec przez moment nieuwagi
@leworwel: Życzę samiczki.
@xerror: Po żadnym ptaszniku amputować kończyny nie trzeba. Nie stwierdzono też nigdy ani jednego zgonu po ugryzieniu ptasznika, a ten na zdjęciu jest szczególnie niegroźny. Jak się przy nich wykonuje jakieś prace manualne, to jest większe ryzyko, że się takiego pajączka uszkodzi przypadkiem, bo choć w swojej skali potrafią być dosyć silne, to są niestety bardzo delikatne.

A co do głaskania, to się powtórzę (niech jak najwięcej
HpALc_9000 - @leworwel: Życzę samiczki.
@xerror: Po żadnym ptaszniku amputować kończ...
@prowl: Tak, to pająki z jednego kokonu. Czasami jeśli są to rzadsze lub droższe gatunki małą część zostawiam dla siebie. Zazwyczaj wszystko sprzedaję. To bardzo popularny gatunek. Całość jest już zamówiona i niebawem poleci do Chin.
@Narkan: @Narkan: w takie dni jak dzisiaj to możesz mieć w pokoju w okolicach 25 stopni - ja mam od strony zachodniej pomieszczenie i taka temp mi się utrzymuje. Jakby ci się udało podnieść temp przy pajączku do 28 to pewnie szybciej by wyliniał :P ja swoje maluchy nawet w taka pogodę dogrzewam do 28 gdzieś i wylinki notuję średnio raz na miesiąc. W nocy spadek do +/- 22 stopni.