Pracownik jednego z zakładów pogrzebowych: — Klientka się uparła i zabraliśmy ciało z prosektorium w Południowym. Otwieramy worek — siki. Normalnie nasikał na zwłoki, zapakował i nam przekazał. Jak mi moi pracownicy o tym powiedzieli, zadzwoniłem do niego, a on do mnie: "wy robicie usługi, to sobie umyjcie"


A pamiętacie, jak jeszcze nie tak dawno płakali, że ludzie ich bijom i dejta im więcej uprawnień, bo oni chcom tylko leczyć?

https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/jak-prosektor-szpitala-poludniowego-handlowal-zwlokami-ujawniamy-kulisy/77trrt8?utm_source=wykop.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=undefined&utm_v=2

#
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach