Wychodzisz. Impreza. A-----l.
Myślisz: „raz się żyje”.

48 godzin później: siedzisz o 3:17 w nocy i czytasz o HIV, PEP, wirusologii i statystykach zakażeń.
Najgorsze nie jest ryzyko.
Najgorsze jest czekanie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach