#przegrywn

przypomniał mi się jak 10 lat temu mieszkałem jeszcze w krk i chodziłem do takiej psycholog i ją prowokowałem, chodziłem tam nawalony i mówiłem że cierpię, życie nie ma sensu i czuję się samotny na koniec powiedziała mi, że nie da się mnie polubić, marnuje jej czas i ma nadzieje, że mi zabiorą rente bo się demoralizuję, myślę, że zniszczyłem jej psychikę trochę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach