Ja wiem Mireczki, że takie osiągnięcie, to pewnie nie osiągnięcie, ale chciałbym po prostu wam przekazać, że warto walczyć o samego siebie.
Brzmi to strasznie tandetne, ale tak jest. Nigdy nie byłem idealny, wręcz byłem leniwy. W końcu jednak stwierdziłem, że dość siedzenia na dupie, trzeba coś z tym życiem zrobić sensownego.
I tak oto dzisiaj mija 35. dzień studniowego wyzwania, jakie przed sobą postawiłem. I powiem wam szczerze, że każdy kolejny dzień,
Brzmi to strasznie tandetne, ale tak jest. Nigdy nie byłem idealny, wręcz byłem leniwy. W końcu jednak stwierdziłem, że dość siedzenia na dupie, trzeba coś z tym życiem zrobić sensownego.
I tak oto dzisiaj mija 35. dzień studniowego wyzwania, jakie przed sobą postawiłem. I powiem wam szczerze, że każdy kolejny dzień,

ᕙ( ಠ_ಠ)ᕗ