38078,46 - 11,31 = 38067,15km

Uff! Kolejny cel osiągnięty! Przełamałem 10 km co jest dla mnie prawdziwym osiągnięciem. Zajęło mi to miesiąc i doszedłem do etapu w którym jestem w stanie przez godzinę i dwadzieścia minut biec równym tempem, nie schodzić do marszu ani się nie zatrzymywać (i przeżyć). Idealna pogoda do biegania, piękne zapachy kiedy biegnie się przy działkach, w okolicach Ronda Hakena w Szczecinie już zapachy nie tak piękne ale
@Petters: No ja nawet w życiu nie sądziłem że buty mogą aż tak działać. W tych moich czuć pracę tych "sprężyn" pełniących rolę podeszwy. Na prawdę przekazują energię ułatwiając wybicie. A że słonina gruba to biega się dobrze nawet po asfalcie i chodnikach.