Cześć Mireczki właśnie wróciłem od naszego wschodniego sąsiada, Ukrainy. Podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami, jako, że temat zdominowany jest przez krzykaczy proroysyjskich i proukraińskich, co w zasadzie jest naturalne bo jesteśmy w stanie niewypowiedzianej wojny informacyjnej pomiędzy Rosją, a Ukrainą i UE. Dodatkowo @Nero12 narzekał, że nikt tutaj nie piszę ciekawych rzeczy to coś wam skrobnę.

Zacznijmy od tego, że na Ukrainę jeżdżę od paru ładnych lat, byłem na Krymie wiele lat przed tym zanim stało się to modne i pojawili się tam rosyjscy żołnierze pod przykrywką "zielonych ludzików". Głównie pojawiam się w obw. Lwowskim, Stanisławowskim(tak, nie lubię nazwy Iwano-Frankiwskim), Tarnopolskim i Czerniowieckim. Jeżdżę by zwiedzać, rozmawiać, patrzeć, analizować i jeść(polecam banosz z bryndzą ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).

Z miesiąca na miesiąc owiane legendą wschodnie drogi, w tym Ukraińskie są w coraz gorszym stanie. Zakładam, że to wina obciążenia kraju wojną w Donbasie oraz spowolnieniem ukraińskiej gospodarki. Nie widać żadnych drobnych napraw, ani też większych prac, poza prywatnymi
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kresowiak: kto może ucieka, ale nie ma to zjawiska masowego. Ucieka też złe słowa, zwyczajnie wyjeżdżają, ale jak mają zaklepaną prace. Dodatkowo na granicy ukraińscy celnicy potrafią wręczyć wezwanie do wojska na ćwiczenia. Znam przypadek osoby, która takie otrzymała listem do domu wezwanie, następnie rodzina się zapożyczyła i wysłała syna na płw. Iberyjski.
  • Odpowiedz
@przemd11:
1.Przecież dr Przybył wyraźnie na zadane pytanie koło 9 minuty odpowiada.
2.Dr Przybył w trakcie tej rozmowy zarysował różnicę między Ukraińcem( w rozumieniu współczesnym), a Rusinem(wywodzącym się z Kijowszczyzny bądź Rusi Czerwonej)

Choć Ci z pkt. 1 są spadkobiercami kultury i tradycji tych z pkt. 2.
  • Odpowiedz