13829.92 - 10.76 = 13819.16

plany z wyjazdem do stolicy nie zrealizowane, więc latania za dzikami i borsukami po Puszczy piskiej ciąg dalszy

wydolność skoczyła wysoko i oby się utrzymała - czuję, nawet nie odczułem śr tempa 4.45/1km :) za tydzień #polmaratonaugustowski a za 3 tygodnie debiut w #maratonwarszawski

#sztafeta
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wilkpiski: No, to dość odważnie podchodzisz do MW... :)

No nic, powodzenia życzę! Prowadzę grupę na 4:30, więc gdybyśmy Cię zbierali, to krzyknij jakieś wypokowe pozdrowienie :)
  • Odpowiedz
@wilkpiski: Jeżeli jest dobry zając, to biegnie tempem niemalże aptekarskim. W Warszawie biegam jako PM w półmaratonach i maratonach od trzech lat i za każdym razem - będę nieskromny - wychodziło mi to perfekt.

Kumaty zając już na starcie bierze pod uwagę to, że rzeczywisty dystans wyniesie jakieś 300 metrów więcej. Do tego też bierze pod uwagę to, że na trasie mogą być długie podbiegi, gdzie tempo spada. No i
  • Odpowiedz