Rozmowa w alejce między kasjerkami:

-Wiesz co się wczoraj wydarzyło?! Siedzę na kasie już którąś godzinę z rzędu, kobieta około 60-tki wykłada towar na taśmę, w sumie wszystko, co spożywcze. Skasowałam, wyszło 199 złotych z groszami. Na co zdziwiona klientka do mnie:

- Cooo? To nie ma 200 zł?! I ja nie będę w Klubie Konesera?

I
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dział z wędlinami, pełna kolejka ludzi. Klientka do sprzedawczyni:

- Pani Anetko, bardzo proszę mi tej szyneczki cieniuteńko pokroić bo grubsze plasterki to mi przez gardło nie przejdą.

Na to mąż to tej klientki:

-
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aneti894: Mój znajomy kiedyś w mięsnym kupował świńską nóżkę dla psa. Pan stojący za nim widząc to rzekł: "ooo, pan też lubi świńskie nogi w galarecie?!". Znajomemu głupio było odpowiedzieć, że to dla psa, skoro tamten typek to je jako normalny posiłek, więc przytaknął i "uciekł" ze spuszczonym wzrokiem.
  • Odpowiedz