W czasach nijakich premier tak znaczących marek jak Amouage i masowego przechodzenia marek niszowych do segmentu luxury perfumes, perfumy pokroju MEM dają mi nadzieję i wiarę we współczesną perfumerię

MEM Bogue Profumo miał premierę w maju 2017r. To perfumy skomponowane przez Antonio Gardoniego, który uważany jest w środowisku za jednego z najbardziej kreatywnych i utalentowanych perfumiarzy. W Polsce mało znany, marka nie ma nawet dystrybucji w naszym kraju.

Technicznie MEM to oriental fougere
kyloe - W czasach nijakich premier tak znaczących marek jak Amouage i masowego przech...

źródło: comment_1607032325YOFbLZ0qcljythXK6fXDAN.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mekekeke: Cześć! ( to Ciebie szukali od tygodnia na tym tagu? ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) Tak na poważnie bardziej, to w ciemno kupuję tylko Areej Le Dore bo zawsze jest tak, że zanim przylecą sample z Tajlandii to zapachy są już wyprzedane, dwa razy się przejechałem w ten sposób i potem latałem po grupach żeby kupić zapach który chciałem mieć ;)

MEM i Anubisa kupiłem
  • Odpowiedz
Wypsikałem się dzisiaj Seattle Chocolate, już prawie zapomniałem jak genialny jest to zapach ( ͡° ͜ʖ ͡° )*:

Emanacją tej woni są gałęzie jodły utaplane w piżmie i w czekoladzie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jest to czekolada wytrawna i drzewna, do tego ma monstrualne parametry. Generalnie nie jestem fanem czekoladowych zapachów z wyjątkiem właśnie Seattle Chocolate i Ore - te dwa to mój absolutny top.
kyloe - Wypsikałem się dzisiaj Seattle Chocolate, już prawie zapomniałem jak genialny...

źródło: comment_1605106088Ojcq6eybHvqnT3o5pa3wU5.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qtavon: Różnie, można niby zamówić discovery set ale z Tajlandii teraz zwykłą pocztą idzie kilka miesięcy ( attary jak zamówiłem pod koniec marca to przyszły w sierpniu xD ), a fedexem wyjdzie pewnie z 30$ sama wysyłka plus na 99% doliczą VAT. Te wszystkie priny, prissana etc. mają małe pojemności więc myślę żeby wybrać tak z 3-4 i zrobić rozbiórkę, może po 15 ml każdego by się rozeszło chociaż to
  • Odpowiedz
Przyleciały Bortnikoffy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wołam Mireczków biorących udział w rozbiórce tj. @fryco @kocia_morda oraz @niko777

Fedex doręczył bez opłat celnych xD Nie wiem jak to możliwe bo deklarację dostali prawidłowo wypełnioną, z podaniem wartości etc. W związku z powyższym zmienia się cena rozbieranych zapachów i to w dość istotny sposób, teraz już revolut przeliczył mi też finalnie kurs USD z paypala
kyloe - Przyleciały Bortnikoffy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wołam Mireczków biorących udział w roz...

źródło: comment_1601029104QC7PO7KYdrYdfBxMYJ6YJT.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z Mireczkiem @kocia_morda , w tym wpisie Mireczka @FELIX90, zastanawialiśmy się, dlaczego tzw. szara ambra czyli ambergris ( pic rel ), jeden z ciekawszych naturalnych składników perfum, będący w istocie wydzieliną z przewodu pokarmowego kaszalota, jest nazywana szarą, choć jej barwa może być różna - od czarnej poprzez brązowo - zieloną i szarą, do prawie białej. Mireczek @kocia_morda postawił tezę, że szara była zapewne najbardziej powszechna - no
kyloe - Z Mireczkiem @kociamorda , w tym wpisie Mireczka @FELIX90, zastanawialiśmy si...

źródło: comment_1600891558xKbfMsxkh9s9FYxhlaqyPc.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kyloe: jak zerknąłem na zdjęcie bez rozwijania tekstu to pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to: "a więc to są te mityczne kamienie które się je pod koniec miesiąca jak przesadzi się z ilością perfum" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Trochę taki long shot ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale może akurat ktoś szukał tej marki na tagu. Lecą do mnie z Tajlandii dwie flaszki Bortnikoff Perfumes - Mysterious Oud i L'Heure Exquise, gdyby ktoś był zainteresowany to mogę odlać 5ml z pierwszego i 2x5ml z drugiego flakonu ( nie odlewam mniej niż 5ml )



kyloe - Trochę taki long shot ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale może akurat ktoś szukał tej marki na ta...

źródło: comment_1600456096OwA8rexuqPIcmpQYu7dThF.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawie cztery lata zajęło mi żeby moja perfumowa świadomość dojrzała do posiadania tych perfum, od pierwszego kontaktu i reakcji w sensie „serio? tyle kasy za coś takiego xD”, poprzez powolne rozpracowywanie ich, do finalnej decyzji że jednak warto pooszczędzać, żeby je mieć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fetish Parfum to kwintesencja olfaktorycznej subtelności, przepiękny skórzany szypr podfermentowany kastoreum, do tego limonka, labdanum, mech - niby takie proste a jednak
kyloe - Prawie cztery lata zajęło mi żeby moja perfumowa świadomość dojrzała do posia...

źródło: comment_15969735150jDRXuaVImA52Q9vEDUYko.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wedlug mnie Roja nie jest warta swojej ceny.


@Quimeen: Jakby jakieś obiektywne kryterium wartości przyjąć, to jasne że nie jest. Ja nic Fetish nie domawiam po prostu fajnie mi się go nosi, głównie dlatego że kastoreum jest jednym z moich ulubionych składników, uwielbiam Antaeusa, Ambrarem i wszystko co ma kastoreum ( ͡° ͜ʖ ͡°) Opisałem w skrócie ewolucję mojego poglądu na Fetish abstrahując od jego ceny,
  • Odpowiedz
Areej Le Dore Ottoman Empire II zawsze jak go używam to nie mogę się nadziwić jak można zrobić tak naturalnie pachnące perfumy. Plumeria i róża pachną w otwarciu tak jakby zanurzyć nos w bukiecie żywych kwiatów a indyjski oud dodaje wyrafinowanego smaku. Generalnie zapach rozwija się potem w stronę balsamiczno-drzewną z przepięknym akordem róży w towarzystwie szafranu i cynamonu. Jest całkiem przyjemny w odbiorze, bardzo noszalny i piękny

Co tam u Was
kyloe - Areej Le Dore Ottoman Empire II zawsze jak go używam to nie mogę się nadziwić...

źródło: comment_1588411741ts5hbtcBIC00Ijf4OrjENo.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiem wam jedno, jednak skomponowanie swoich perfum w MO61 to daje frajdę jak nie wiem.
Już 4rty raz komponowałem z różowym paskiem i za każdym razem udaje się coś pięknego zrobić.
Oczywiście nie mówię tutaj o zapachowym majstersztyku z oryginalnych destylatów z pustynnych żywic dzikich cedrów xD
wiadomo, ale udaje się stworzyć zawsze zapach który podoba się, pasuje, lubi się i nosi się na sobie z dumą :)

polecam Wam MO61, bo to fajna
ShpxLbh - Powiem wam jedno, jednak skomponowanie swoich perfum w MO61 to daje frajdę ...

źródło: comment_1583880639gjH4j5I745vx7UtphSTq2K.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sradam: @kakkerlak: mam tylko tą recepturę zapisaną, reszta jest w ich bazie danych, podchodzi się mówi nazwę + imię+nazwisko i ponawiają ją. Kwestia jest inna..cała zabawa polega na tym by samemu dojść do tego ;) a trwałość zawsze zależna jest od bazy i reszty wybranych składników, jedne ulatniają się szybciej ale mają wpływ na całość kompozycji, inne trzymają się dłużej. Nie ma co szukać tam gotowca, idziesz wybierasz,
  • Odpowiedz
jeszcze mogłeś wspomnieć ile jest wart.


@HansLanda88: Dokładnie nie wiem, ale generalnie ceny są w przedziale $20 - $50 za gram. Ten podejrzewam, że będzie raczej w dolnych okolicach tego przedziału, najdroższa jest jasno szara, prawie biała
  • Odpowiedz
Tak wygląda destylacja oudu Shaikh Taher. Proces destylacji trwa ponad rok

#perfumy
#perfumerianiszowa Jeśli podobają Ci się moje wpisy o perfumach, to zapraszam do obserwowania (ʘʘ)
kyloe - Tak wygląda destylacja oudu Shaikh Taher. Proces destylacji trwa ponad rok

...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nisza nisz czyli Areej Le Dore - Malik al Taif. Róża Taif, która pachnie jak róża a nie jak syntetyczny odpowiednik róży. Naturalny destylat o koncentracji 40% daje dosłownie kosmiczne natężenie róży w róży ( ͡° ͜ʖ ͡°) EU Cosmetic Regulation / IFRA dopuszczają obecnie maksymalnie 4% koncentracji naturalnego destylatu róży a więc jakiekolwiek perfumy interpretujące różę, które są zgodne z w/w regulacjami ( na przykład Amber Aoud
kyloe - Nisza nisz czyli Areej Le Dore - Malik al Taif. Róża Taif, która pachnie jak ...

źródło: comment_3KYqCc2X55xYdh0OgC4DqkzeKpCEGZQj.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adk08: W teorii ochronie konsumentów, głównie chodzi o to, że część naturalnych składników perfum niby powoduje alergię i inne negatywne skutki. W praktyce jest to ogromny przemysł chemiczny, firmy produkujące zapachy takie jak Firmenich czy Givaudan, które ostro lobbują na rzecz zaostrzania tych regulacji bo mają z tego ogromne przychody. Perfumy obecnie składają się praktycznie wyłącznie z syntetycznych odpowiedników naturalnych składników
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@kyloe: idąc tym tokiem rozumowania niech zakażą też sprzedaży orzechów, bo też powodują alergię. Umieszczasz informacje na flakonie o alergenach i finito, ale wiem jak działa świat...
  • Odpowiedz
Dzisiaj przyszedł, zamówiony 17 września czyli miesiąc temu. Jest piękny, dymny, minimalistyczny. Klimat w jakiejś części zbliżony do zapachu z wpisu @fryco sprzed 5 minut ( Comme des Garcons Black )

Za jakiś czas napiszę o nim coś więcej bo z pewnością na to zasługuje

kyloe - Dzisiaj przyszedł, zamówiony 17 września czyli miesiąc temu. Jest piękny, dym...

źródło: comment_Rw0p2OUxnkBREfyGFgkIxAIluDyvxzXk.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kyloe: Zamawiałem ostatnio w MSB i prosiłem o sample Durgi. Mam w planach zakup paru flakonów.
Dostałem same Fort and Manle. Zapomnieli dorzucić, a byłem napalony na testy ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Mississippi gdzieś tam na liście mam. Do końca roku flakon wpadnie.
  • Odpowiedz
@Minishcap: Pierwszy Beaver zapamiętałem jako słodki i mdły, nie podobał mi się. Bat też mnie przerósł chociaż jestem fanem twórczości Ellen Covey. Ale generalnie marka trzyma bardzo wysoki poziom - nawet te które mi się nie podobają potrafię obiektywnie docenić, to świetne kompozycje
  • Odpowiedz
Olympic Orchids Artisan Perfumes - Dev #2 The Main Act

Ten zapach to taki trochę już niszowy klasyk, podobnie jak cała marka Olympic Orchids i jej autorka dr Ellen Covey. Kto miał kiedyś styczność z tą marką wie, że to zapachy na wskroś artystyczne, wyraziste i obrazowe, skomponowane z najwyższej jakości składników. Ellen Covey ma w swoim zapachowym wachlarzu sobie tylko znane molekuły, często korzysta też z naturalnych tinktur i destylatów, a
kyloe - Olympic Orchids Artisan Perfumes - Dev #2 The Main Act 

Ten zapach to taki...

źródło: comment_EebtGti5MZozpC9eLeSl9kGPSZDyNmP2.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fryco: Generalnie jako całokształt szału nie robią ale jest kilka niezłych, ten Cape chyba najlepszy. Ciekawostka, z marką Imaginary Authors wiąże się jedna z moich największych perfumowych traum, a mianowicie Bull's Blood ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Etat Libre d’Orange Rien to perfumy posiadające niewiarygodnie wysoki wskaźnik relacji jakości do ceny. Za dwieście pięćdziesiąt złotych ( bywały okazje za dwieście, ja swój flakon kupiłem za 175 ;) ) dostajemy niebywale bogatą kompozycję z pełną głębią i wieloma teksturami, kompozycję która stopniem wyrafinowania może śmiało konkurować w niszy z dużo droższymi pozycjami. Rien to chyba najlepszy skórzany zapach jaki mam. Głównym tematem jest oczywiście skóra, do tego jasne, lekkie, świetliste
kyloe - Etat Libre d’Orange Rien to perfumy posiadające niewiarygodnie wysoki wskaźni...

źródło: comment_smhjsMD4AIBgItqytbeMYx6JYCMixCsi.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ambre Loup czyli „ambrowy wilk” Ranii Jouaneh, autorki takich perełek jak T. Habanero i Oud Assam

Ambre Loup to wilk grasujący gdzieś w jesiennych lasach Burgundii. Lasach spowitych mgłą i gwajakowym dymem. Ambre Loup to wilk skradający się do ogniska pod osłoną nocy, wilk który musi przełamać strach żeby zaspokoić swoją wrodzoną ciekawość. Wielbiciele ambr zdominowanych przez bezkompromisowy, słony ambrowy pazur, uderzających w nozdrza "ambrowością" kojarzoną z wonią szarej, wielorybiej ambry ( którą
kyloe - Ambre Loup czyli „ambrowy wilk” Ranii Jouaneh, autorki takich perełek jak T. ...

źródło: comment_UBdKxZdWVywkPlZg686f5Ccv9uUMH0rY.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach