@pottymouth: Codziennie wychodzę do Parku Lisiniec "na rower" i gdyby woda w Bałtyku miała być zarażona jakimś wirusem bolącego migdała, to już dawno w Częstochowie ogłoszono by stan klęski żywiołowej (sądząc po ilości dusz, które wchodzą codziennie do tego żuru)
  • Odpowiedz