Mamy trochę kryzys z #oswajaniepingwina. Dziewczyna już się trochę przemieszczała po mieszkaniu, chociaż raczej od kryjówki do kryjówki, miała swój rytm dnia (koło 21 przemykała się do kuchni bo wiedziała że będzie karmionko), wszystko wyglądało obiecująco aż tu nagle w zeszłym tygodniu jednemu z moich kocurów jej obecność w domu przestała odpowiadać. Zaczął ją prześladować i rzucać się na nią no i skutek jest taki, że od kilku dni
MaseczkaDoLurkowania - Mamy trochę kryzys z #oswajaniepingwina. Dziewczyna już się tr...

źródło: comment_1620250904KavKoIhtO3ljqdBGkGtQwn.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#oswajaniepingwina postępuje małymi kroczkami. Za każdym razem jak myślimy, że już nie robi postępów i się chyba nie oswoi to następuje jakiś przełom. Ostatni był w sobotę/niedzielę. Najpierw odważyła się wyjść z kociej budki i siedzieć przed nią potem zasiedłiła koci drapak, który jest z pół metra od biurka przy którym spędzam trochę czasu no i panna nie wytrzymała i jak zobaczyła, że plotę sobie makramę to mocno zainteresowała się
MaseczkaDoLurkowania - #oswajaniepingwina postępuje małymi kroczkami. Za każdym razem...

źródło: comment_1619119157TNwVUa3tq3nM9le8n37n8Z.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie miałam czasu wrzucać tutaj relacji, jak idzie #oswajaniepingwina Były dni, że wydawało nam się, że nic z tego nie będzie i się nie oswoi i wtedy następował jakiś przełom. A teraz w sumie małymi kroczkami idzie do przodu. Przedwczoraj Milka vel. Pingwin jadła w pobliżu moich kotów, od czasu do czasu wychodzi żeby się pobawić w przedpokoju, raz udało mi się z nią pobawić wędką jak ukrywała się kolo
MaseczkaDoLurkowania - Nie miałam czasu wrzucać tutaj relacji, jak idzie #oswajaniepi...

źródło: comment_1618610103KXJppm7Qg70ooZNLnNNbkd.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ech, Mircy... Pomimo tego, że mam już 6 kotów i 2 psy, straciłam ostatnio resztki rozsądku i wzięłam do domu dziką kotkę do oswojenia. Cała historia wygląda tak, że moja koleżanka od roku dokarmia dziko żyjące koty, które bytują w starym walącym się domu. Tych kotów jest tam chyba z 10 i większość z nich koleżanka może zaobserwować tylko jak się przemykają. Ale dwa z nich oswoiły się na tyle, że podchodziły
MaseczkaDoLurkowania - Ech, Mircy... Pomimo tego, że mam już 6 kotów i 2 psy, stracił...

źródło: comment_161670919363BETPE8k30lmjdxsSMojs.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach