Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzę z synkiem w szpitalu na obserwacji.
Pokoje są trzyosobowe.
Wcześniej był Sławek z malutka córeczka. No i taka jedna mama, która czekała nas synka walczącego o zdrowie na oiomie. Swoją drogą identyczna ale to IDENTYCZNA sytuacja jak w przypadku mojego synka.
Wspaniała to była kompanian do wspólnego dzielenia przestrzeni.
Rodzice inteligentni, zabawni, szanujący współlokatorów.
Niestety swoje załatwili i rozjechali się do domów.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inny_89: pewnie nadejdą momenty gdzie będziecie chcieli się poddać - ale w tym momencie najważniejsze jest ważnie nie poddać się - ponieważ każdy postęp dzisiaj, oznacza POTĘŻNE owoce w przyszłości.
Przykładem jest znajoma mojej różowej - urodziła dziewczynkę która z powodów fizjologicznych nie słyszała - mało kto dawał jej szanse że będzie mówić - było dużo operacji, dużooo rehabilitacji, bardzo dużo pracy - dziś dziewczynka ma 3 lata i lepiej
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@Krzyszy właśnie takie historie ludzi, którym się udało są najbardziej budujące.
Pewnie, że się nie poddamy. W końcu walka idzie o mojego najlepszego małego przyjaciela. :-D
Dziękuję bardzo!
  • Odpowiedz
Od jakiegoś czasu przeprowadzam #eksperymentspoleczny i chodzę po mieście z bananem na ryju i uśmiecham się do wszystkich obcych spotykanych ludzi. No i tak, na 10 osób które złapie spojrzenie:
3 uciekają wzrokiem gdzieś po bokach
3 spuszczają oczy i gapię się na swoje stopy
2 robią minę jakby chciały mi w--------ć
1 marszczy brwi jakby bardzo intensywnie się zastanawiała czy się nie znamy
i 1 (jedna) po prostu odwzajemnia uśmiech.
Slowbro - Od jakiegoś czasu przeprowadzam #eksperymentspoleczny i chodzę po mieście z...

źródło: comment_ONQMafNdKlXuv33YxuYhPSODOiObi9Yc.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach