@stormwind: Ysz, niestety, ale stało się tak z wieloma gatunkami muzyki... Diagnoza jest prosta. Kiedyś robiono muzykę dla ludzi, dziś robi się ją jedynie dla szmalcu, a co za tym idzie - wydawane są bezpłciowe, pozbawione pierwiastka emocjonalnego kilkuminutowe zlepki dźwięków. :-)
  • Odpowiedz
@WenerycznaPrzygoda: Nie no, nie jest aż tak źle, drumy są stosunkowo niszowe i wiele nowych utworów da się jeszcze słuchać w porównaniu do totalnie komercyjnej muzyki ze środków masowego przekazu, co nie zmienia faktu, że też mieszają się powoli z popularnym syfem i jakiś odsetek jest kreowany pod publikę. To też kwestia przyzwyczajenia do starych, prekursorskich dla gatunku kawałków w których chyba lepiej się odnajduje ktoś kto słycha drumów od
  • Odpowiedz