Jak się nie ma co się lubi, to się bierze co jest w Twoim rozmiarze. Przycisnęło mnie z terminem i musiałam kupić kurtkę motocyklową w kilka godzin. W pierwszym sklepie nie było dosłownie niczego, w drugim była tylko jedna damska i akurat 38. Przymierzyłam, westchnęłam i wzięłam. Jak na pierwszą i tak nie jest taka zła. Spodnie też tylko jedne pasujące się znalazły. Obecnie schną na balkonie i czekają na dziewiczą jazdę
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach