No dobra - bo widzę, że marketingowo schrzaniłem na wszystkich możliwych płaszczysznach - od wykopu przez inne portale (najgorsza możliwa pora... tak zła, że nawet moje oddane fanki nie mogły się do niej dokopać przez ponad dobę!). I teraz partia z Schiffersem, gdzie jęczę jakby... a zresztą nieważne jakby co... jest 5x popularniejsza niż z legendarnym Chigorinem, którą reklamowałem nad polskim ranem, czyli o amerykańskiej północy!
No to przepraszam najmocniej - ale wrzucę
No to przepraszam najmocniej - ale wrzucę




"Partię wygrywa ten, kto popełnił przedostatniego babola"
I tak się stało w partii pomiędzy Akibą Rubinsteinem i jego równieśnikiem Ossipem Bernsteinem: https://youtu.be/vqAaNkEM9Gs
Znowu
źródło: comment_cu6wVnQmfeW37vUAyky89Npcy4XdZX1l.jpg
Pobierz