Nie ma to jak mieć brata debila, który by podlizać się matce piecze ciasto i wkłada do piekarnika (na dół), gdzie grzeje gaz. (piekarnik gazowo - elektryczny)
Zwraca się mu uwagę, że chyba pali mu się ciasto.
Na to debil: NIE, TO TAK MA BYĆ.
Nie no spoko, weź lepiej oddaj fartucha.
Sąsiadka:
Zwraca się mu uwagę, że chyba pali mu się ciasto.
Na to debil: NIE, TO TAK MA BYĆ.
Nie no spoko, weź lepiej oddaj fartucha.
Sąsiadka:




#j--------e #logikaniebieskichpaskow #mojbrattodebil