Mam dość dobrego fryzjera meskiego w mieście. Fryzjer jest otwarty od 8.00 ale kolejki już się robią o 7.30, kiedyś o 7.15 już było 20 osób w kolejce. Postanowiłem że dzisiaj ustawie się w kolejkę o 7.00. Oczywiście byłem pierwszy. O 7.15 przychodzi jakiś dziadek i mówi "proszę Pana ja byłem pierwszy bo bylem już o 7.00 ale musiałem iść po bulki" xd Odpowiedziałem mu ze o 7.00 też byłem i nikogo
Postanowiłem że dzisiaj ustawie się w kolejkę o 7.00. Oczywiście byłem pierwszy. O 7.15 przychodzi jakiś dziadek i mówi "proszę Pana ja byłem pierwszy bo bylem już o 7.00 ale musiałem iść po bulki" xd
Odpowiedziałem mu ze o 7.00 też byłem i nikogo