Cześć Mirki. Gdyby ktoś z obserwujących tag #melka zastanawiał się, czemu zniknęłyśmy, śpieszę z wyjaśnieniem. W wakacje Melka się pochorowała (prawdopodobnie kocia białaczka) i musieliśmy ją uśpić. A była najcudowniejszym kotem, jakiego spotkałam. (╯︵╰,)
ALE! Moje szczęście do znajdowania kotów mnie nie zawiodło i wczoraj zgarnęłam z ulicy takiego malca. Jak się później okazało należy do mojej koleżanki, ale mają jeszcze dwa takie i wszystkie są
ALE! Moje szczęście do znajdowania kotów mnie nie zawiodło i wczoraj zgarnęłam z ulicy takiego malca. Jak się później okazało należy do mojej koleżanki, ale mają jeszcze dwa takie i wszystkie są













@Althea: czyli, że jak? XD