Jestem zrozpaczona. Byłam dzisiaj w swoim starym wynajmowanym mieszkaniu, które chcę oddać właścicielowi. Lokal jest w opłakanym stanie, bo moja matka schizofreniczka o niego nie dbała gdy sie z niego wyprowadziłam. Śmierdzi papierosami, meble kleją się kurzem, syfem i tytoniem, podłoga jest czarna od brudu, ściany w kuchni są tłuste.
Kilka dni temu przez telefon w gniewie kazałam matce albo wypier**lać albo iść do pracy. Minelo już osiem miesięcy gdy dałam jej
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja mama ma schizofrenię.
Właśnie wyrzygałam się emocjonalnie na nią w SMSach. Mam dość jej konfabulacji, tego, że wszystko usprawiedliwia chorobą.
Od 28 lat nie pracuje, nie jest zatrudniona, ciągnie biedę i zasiłek - bo schizofrenia.
Od 28 lat gdy rozwaliła mi rodzinę (porwała mnie ojcu, uciekła od niego bo - uwaga - była NIESZCZĘŚLIWA) nie potrafiła założyć nowej rodziny, założyć nowego domu - bo schizofrenia.
17 lat temu zostawiła mnie i powinna mieć odebrane/
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Malachitowa_Laka_Morza: mam podobnie jak Ty chociaz moja mama co prawda nie ma schizofrenii ale też jest mocno walnięta. Potrafiła mi jako dziecku wmówic że jestem niewdzięczna, że ją krzywdzę i nie szanuję, ciągle zalewała się łzami jaka ona biedna. Kiedyś bujałam sie z tym, że może ma rację, przeżywałam jej ciągłe żalenie się na wszystko i wszystkich. Teraz jak sama mam dziecko uświadomiłam sobie jaki to byl bullshit, jaką była
  • Odpowiedz