Rozdział szósty.

Powoli zrozumiałem, Mały Książę, twoje smutne życie. Od dawna jedyną rozrywką był dla ciebie urok zachodów słońca.
Ten nowy szczegół twego życia poznałem czwartego dnia rano, gdyś mi powiedział: - Bardzo lubię zachody słońca.
Chodźmy zobaczyć zachód słońca.
Ale trzeba poczekać.
powsinogaszszlaja - Rozdział szósty.

Powoli zrozumiałem, Mały Książę, twoje smutne...

źródło: comment_1608404055DIvQ5TALpFJRpHibzPPvMh.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozdział piąty.

Codziennie dowiadywałem się czegoś nowego o planecie, o wyjeździe, o podróży. Wiadomości te gromadziły
się z wolna i przypadkowo. I tak trzeciego dnia poznałem dramat baobabów.
W tym przypadku stało się to dzięki barankowi. Mały Książę spytał mnie nagle, jakby w coś zwątpił:
- Czy to prawda, że baranki zjadają krzaki?
powsinogaszszlaja - Rozdział piąty.

Codziennie dowiadywałem się czegoś nowego o pl...

źródło: comment_1607790409GnulDY02mxTOTFtfoAhH70.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozdział czwarty.

W ten sposób dowiedziałem się drugiej ważnej rzeczy: Że planeta, z której pochodził, niewiele była większa
od zwykłego domu. Ta wiadomość nie zdziwiła mnie. Wiedziałem dobrze, że oprócz dużych planet, takich
jak Ziemia, Jowisz, Mars, Wenus, którym nadano imiona, są setki innych, tak małych, że z wielkim trudem
można je zobaczyć przy pomocy teleskopu. Kiedy astronom odkrywa którąś z nich, daje jej zamiast imienia
powsinogaszszlaja - Rozdział czwarty.

W ten sposób dowiedziałem się drugiej ważnej...

źródło: comment_1607189086ntlUSzkrPaI18jIxoarAkE.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozdział trzeci.

Dużo czasu upłynęło, zanim zrozumiałem, skąd przybył. Mały Książę, choć sam zadawał mi wiele pytań
udawał, że moich nie słyszy dopiero z wypowiedzianych przypadkowo słów poznałem jego historię. Kiedy po
raz pierwszy ujrzał mój samolot (nie narysuję mego samolotu, ponieważ jest to rysunek zbyt trudny),
zapytał:
powsinogaszszlaja - Rozdział trzeci.


Dużo czasu upłynęło, zanim zrozumiałem, ską...

źródło: comment_1606567220xIY4UZjNaWGLIgmWTkVV4b.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozdział drugi.

W ten sposób, nie znajdując z nikim wspólnego języka, prowadziłem samotne życie aż do momentu przymusowego lądowania na Saharze. Było to sześć lat temu. Coś się zepsuło w motorze. Ponieważ nie towarzyszył mi ani mechanik, ani pasażerowie, musiałem sam zabrać się do bardzo trudnej naprawy. Była to dla mnie kwestia życia lub śmierci. Miałem zapas wody zaledwie na osiem dni.
Pierwszego wieczoru zasnąłem na piasku, o tysiąc mil od terenów zamieszkałych. Byłem
powsinogaszszlaja - Rozdział drugi.

W ten sposób, nie znajdując z nikim wspólnego ...

źródło: comment_1605986983x4TBnXRnXJHAaGuaDUKrHQ.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozdział pierwszy.

Gdy miałem sześć lat, zobaczyłem pewnego razu wspaniały obrazek w książce opisującej puszczę dziewiczą.
Książka nazywała się "Historie prawdziwe". Obrazek przedstawiał węża boa, połykającego drapieżne
zwierzę.
W książce było napisane: "Węże boa połykają w całości schwytane zwierzęta. Następnie nie mogą się ruszać
powsinogaszszlaja - Rozdział pierwszy.

Gdy miałem sześć lat, zobaczyłem pewnego ra...

źródło: comment_1605392293r0YMZu1XU6RsifjYLTgilv.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach