@wiwiwi: Wszystkie tanie auta albo gniją (opel), albo żłopią olej (opel), albo komputer robi niespodzianki (renault). No i jeszcze mogą być po prostu drogie w utrzymaniu (audi, BMW itp.). Musisz sobie wybrać, z czym wolisz walczyć, bo koszty w każdym kierunku będą na poziomie 2-3 tysięcy rocznie żeby samochód był w 98% sprawny.

Zmotoryzowane Mireczki, zastanawiam się nad samochodem i mam dylemat. Pierwsze własne auto, ale tak czy inaczej nie chciałbym wydać na nie wszystkich oszczędności i potem nie spać po nocach, patrząc przez okno, czy dalej stoi na parkingu :P Cena tak max do 15 tysięcy zł, ale im mniej tym lepiej będzie mi się spało, z mniejszym żalem też będę go tłuc po Wrocławskich beznadziejnych drogach :)

Na razie zastanawiam się nad:

Grande
@michauek0:

@sorek:

@szoorstki:

@KuliG: galanta 2.0 i 2 5 zagazujesz bez problemu, a różnica w spalaniu podobno 1l. Mi w 2.0 przy agresywnej jeździe pali ok 11l, ale żałuje ze nie wziąłem 2.5... jeśli nie boisz się opłat itd to bierz 2.5 bo zobaczysz ze będziesz żałował. Każdy żałuje. Oczywiście są bezawaryjne praktycznie poza ta rdza. Skrzyni się nie bój. Ludzie polecają automaty, ale ja wole manual. Jak