#wroclaw #klub #klubmelanz #melanz
Mirki, właśnie odebrałem siostrę ze szpitala. Jakaś szmata wczoraj rozwaliła jej kufel na głowie w klubie Melanż we Wrocławiu. Była z jakimiś typami, jeden miał niebieską charakterystyczną koszulę.
Był ktoś z Was tam wczoraj?
Siostra
Mirki, właśnie odebrałem siostrę ze szpitala. Jakaś szmata wczoraj rozwaliła jej kufel na głowie w klubie Melanż we Wrocławiu. Była z jakimiś typami, jeden miał niebieską charakterystyczną koszulę.
Był ktoś z Was tam wczoraj?
Siostra

Popytam cumplu, niech ginie
Btw. współczuję Twojej siostrze. Mam teraz realny argument, że w Melanżu można wpaść na bydło.