Jeszcze jeden przypadek #januszzakierownica z dzisiaj...
Jedzie sobie samochodzik - żeby nie było na lokalnych numerach, więc raczej wie gdzie jedzie... Staje na skrzyżowaniu, jest 'ustąp pierwszeństwa', więc ok. Ale stoi tak z 20 sekund. Nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, bo dopiero do niego dojeżdżam. W końcu rusza, powolutku, jakby na jego masce leżało jajko, którego nie chce zrzucić. Dojeżdża powoli do ronda (w tym czasie prędkość max
Jedzie sobie samochodzik - żeby nie było na lokalnych numerach, więc raczej wie gdzie jedzie... Staje na skrzyżowaniu, jest 'ustąp pierwszeństwa', więc ok. Ale stoi tak z 20 sekund. Nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, bo dopiero do niego dojeżdżam. W końcu rusza, powolutku, jakby na jego masce leżało jajko, którego nie chce zrzucić. Dojeżdża powoli do ronda (w tym czasie prędkość max







A jeśli się na tyle źle czuł, że nie mógł jechać - miał co najmniej kilka okazji zjechania z drogi w międzyczasie...