Jeszcze jeden przypadek #januszzakierownica z dzisiaj...
Jedzie sobie samochodzik - żeby nie było na lokalnych numerach, więc raczej wie gdzie jedzie... Staje na skrzyżowaniu, jest 'ustąp pierwszeństwa', więc ok. Ale stoi tak z 20 sekund. Nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, bo dopiero do niego dojeżdżam. W końcu rusza, powolutku, jakby na jego masce leżało jajko, którego nie chce zrzucić. Dojeżdża powoli do ronda (w tym czasie prędkość max
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@myrmyrek: No na pewno źle się czuł, skoro sobie stawał gdzie mu się podobało. Miał pasażera/pasażerkę, która nie wiedziała gdzie chce wysiąść. Klakson za pierwszym razem był krótki, żeby łaskawie przestał tarasować drogę.

A jeśli się na tyle źle czuł, że nie mógł jechać - miał co najmniej kilka okazji zjechania z drogi w międzyczasie...
  • Odpowiedz
Wytłumaczcie mi o co chodzi takim #januszzakierownica..
Jadę autostradą z prędkością 120-130km/h. Wyprzedzam tiry. Z tyłu bardzo szybko zbliża się stare BMW/Audi lub nowe, raczej luksusowe auto (jakieś 90% przypadków mieści się w tej definicji). I taki osobnik trąbi albo mruga długimi. Może mi ktoś powiedzieć - po co? Czego on chce? Żebym zjechał i uderzył w tira, którego właśnie wyprzedzam? Może mam się spłaszczyć i zmieścić pod tym
  • 49
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@husky83: Jak ktoś tu jest Januszem za kierownicą to niestety właśnie Ty, szczególnie jeśli są tylko 2 pasy a w Polsce to niestety norma - może jeździsz rekreacyjnie i lubisz się toczyć 20-30 kmh wolniej niż ograniczenie, ale jak ktoś jedzie kilkaset km i co chwilę musi hamować i rozpędzać się od nowa bo inny użytkownik drogi boi się jechać z dozwoloną prędkością, to można niestety stracić cierpliwość. Inna sprawa
  • Odpowiedz