#januszeuslug

Właśnie wróciłem z prywatnej, umówionej wizyty u lekarza. Pani w recepcji po chwili poszukiwań (między czasie słysze szepty między koleżankami - kto go tu wpisał etc) moich danych oznajmia: "Pani doktor już nie ma. (pauuuuuuuza) - no, to wizyta na jutro".

... I koniec tłumaczenia. Mówie, że może by Pani chociaż udawała, że się tłumaczy, bo to chyba nienormalne, że człowiek przychodzi na umówioną godzinę, dostaje szmatą po ryju
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@quivellen: szczerze, powinienes zażądać bezpłatnej wizyty z ich winy. W normalnym kraju taka propozycja powinna być z ich strony. W polszy sam musisz o to zawalczyć ale trzeba pokazać że klient to klient.
  • Odpowiedz
Pani doktor juz nie bylo, wiec nie mialem za bardzo z kim wiecej porozmawiac. Nie wiem, czy to wina lekarki ktora olala info w jakism CRM ze Pan X ma dzis wizyte i s---------a dumnie do domu, czy ktos jej tego zadania nie przyporzadkowal. Tak, jestem naiwny i uwazam, ze moje jutrzejsze drazenie tematu z kims kompetentnym pozwoli firmie zauwazyc ze cos w ich rozwiazaniach nie pyka. Co da szanse, ze bede
  • Odpowiedz