Czy ktoś kojarzy książkę fantasy trochę s-f o mieście, które działało dzięki magii. Nie stosowano tam właściwie żadnej technologii i jej nie znano. Przybył do tego miasta człowiek (mężczyzna/chłopiec?) z innego miasta/państwa/kontynentu/planety gdzie nie znano magii. Problem był taki, że niasto było chyba stworzone przez jakichś starożytnych i magia zaczęła się wyczerpywać. Oczywiście przybysz jakoś tam uratował sytuację choć nie jestem pewien jak. Chyba nauczył ich jak używać technologii, ale magię też
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mallavi: @kopernic: To nie Elantris, ale przynajmniej sobie poczytałem.
Jednak jest inny trop. Pogrzebałem jeszcze trochę i wydaje mi się, że znalazłem i to może być "Złodziej magii". Nie mam niestety na razie jak tego zweryfikować, bo nie udało mi się znaleźć wersji bezpapierowej.
@hatifnat111: wołam, też Ciebie, bo chyba znalazłem.
Dzięki za pomoc.
  • Odpowiedz
  • 1
@Analityk: wiem ze trochę łatwe(po ilości cytatow), mogłem gdzieś wyciągnąć jakieś zdanie z książki najlepiej gdzieś w środku ;) No ale robię to forfun, więc myśle ze na mikroblogowa rozrywkę sie nadawało :))
  • Odpowiedz