Wstałem. 6:50. Niecałe cztery godziny snu w dwóch ratach. Ostatnie co chcę - to wychodzić z domu, co nie zmienia faktu, że spadam jak tylko zacznie być jasno. Czas na przygodowanie jedzenia, ogarnięcie się i szybkie spojrzenie na mapę.
Cel obrany a droga będzie improwizowana na bieżąco. Wieczorem kilka zdjęć oraz relacja z trasy. Zadanie na dziś to pokonać 40km. Życzcie mi powodzenia
#ideprzedsiebie #trening
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach