Kiedyś jak po ognisku wracaliśmy ze znajomymi tramwajem (miałem gitarę, śpiewaliśmy) jeden pan mianujący wszystkich kierownikami poprosił abym "zagrał mu coś beatlesów, bo chciałby posłuchać na odchodne". Jako, że byłem wcięty to pewnym głosem powiedziałem "Zagram Panu!". Z----w*łem imagine Jona Lenona. Ze wzruszenia się rozpłakał. Doprowadziłem żula do płaczu
#heheszki #humor #gitara #tramwaje #historieazbestyna