Co by się stało, gdyby dostęp do materiałów do ćwiczeń miał (o zgrozo!) człowiek bez konta, bez hasła, bez niezbędnie ważnego klucza dostępu?
a) runąłby cały system uczelni wyższych
b) doszłoby do śmierci milionów ludzi
c) nic
#gindennastudiach

K---a,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

materiały stworzone za publiczne pieniądze na publicznej uczelni powinien być dostępne dla wszystkich podatników.


@Ginden: Ale musiałbyś wtedy zweryfikować, czy osoba próbująca dostać się do tych materiałów, jest faktycznie podatnikiem...

  • Odpowiedz
1. Bądź wykładowcą.
2. Nie przyjdź na kolokwium.
3. Studenty po pół godziny czekania wydzwaniają.
4. Odpowiedz prosto z łóżka, że miałeś problemy z dotarciem.
5. Będziesz za pół godziny.

Przynajmniej
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Piszę sprawozdanie i właśnie zorientowałem się, że wzory w skrypcie prowadzącego zawierają błąd - jednostki się zbyt upraszczają i wychodzi, że:

1 = 1V
.

I strona obliczeń w dupę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@bruceivins: BTW podziwiam wykladowcę, ja nigdy nie wpadłbym na pomysł zapisywania dowodów do tłumaczenia studentom w jednej linijce.

Dla mnie jest zrozumiałe, bo dowód znam, ale wątpię, czy dużo osób rozumie o co chodzi (zwłaszcza, że rzutnik ucina 1/3 dowodu).
  • Odpowiedz
  • 0
@xda_: Tak, dla tego typu aplikacji ma niemal zerowe znaczenie. Na wykonywanie kodu powinno iść maksymalnie koło 5% czasu działania aplikacji, a jak widać jest to znacznie więcej, bo muli.
  • Odpowiedz
Pośród rzeczy specyficznych dla kierunków ścisłych jest stosunek studentów do studentek. Wystarczy, że rozpoczyna się przerwa - a studenty zaczynają otaczać pojedyncze kobiety ze swojej grupy. Kończą się zajęcia - a jakaś dziewczyna wychodzi w otoczeniu 15 facetów, w tym 5 kuców.

#stulejarnosc #gindennastudiach
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawą jest sprawa dostępu do internetu na uczelni.

Jest sobie taka sieć jak eduroam. Powinna ona zapewniać łatwy dostęp do sieci studentom wszystkich uczelni, prawda?

Logicznym rozwiązaniem byłby centralny serwer, rozsyłający do uczelni całą bazę danych typu login + hash hasła + data ważności. Uczelnie mogą wysyłać dane nowych studentów, proste... Ktoś łączący się z siecią jest sprawdzany, czy dane się zgadzają, jeśli tak - dostaje dostęp do sieci.

W
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedną z dziwniejszych rzeczy na studiach są płatności. Każda normalna firma wystawia paragony, faktury. Jeśli klient nie płaci - to wysyła mu się ponaglenie do zapłaty. Ba - klient, zamawiając usługę dostaje informację ile ma zapłacić.

Polskie uczelnie działają inaczej. Zamawiasz usługę i jeśli nie zapłacisz - wylatujesz (w teorii, bo dziekan jest wszechwładny i stoi ponad regulaminem). Co więcej, ciężar znalezienia informacji o terminie i wysokości opłaty - spoczywa na kliencie.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach