"Wciągało od pierwszego wersu, więc czytałem z zapartym tchem. Nie dostrzegałem tego, że widziany kątem oka świat zaczyna szarzeć z każdą przeczytaną głoską.
Może dostrzegałem? Tylko mnie to nie obchodziło? Tak dobre było to dzieło, że nie obchodziło mnie absolutnie nic, byleby je poznać.
Nie mogłem się oderwać, a przecież to był dopiero początek. W pewnym dramatycznym momencie zdałem sobie sprawę, że litery powoli mi znikają, rozlewają się, ale poemat dalej płynie
Może dostrzegałem? Tylko mnie to nie obchodziło? Tak dobre było to dzieło, że nie obchodziło mnie absolutnie nic, byleby je poznać.
Nie mogłem się oderwać, a przecież to był dopiero początek. W pewnym dramatycznym momencie zdałem sobie sprawę, że litery powoli mi znikają, rozlewają się, ale poemat dalej płynie



