Dlaczego o problemach niskiej dzietności i polityki prorodzinnej najczęściej wypowiadają się ludzie bezdzietni, czasem nawet bez partnera? Teraz jakaś pani Wróbel "wisi" na Onecie i mówi, m. in., o tym temacie. Przecież to nielogiczne. Jasne, że każdy może rozumieć taki problem, tego nie neguję, ale nadal to brzmi jak hipokryzja...
To tak jakby facet singiel nie mógł określić czy jest hetero czy homo, bo przecież nie ma partnera. Jak może się wypowiadać i wiedzieć co mu pasuje?
@SirPsychoSexy: z drugiej strony można powiedzieć, że ludzie z dziećmi są automatycznie nastawieni pozytywnie do prorodzinnej polityki, oni w takim wypadku również nie są dobrym źródłem opinii w tym temacie, bo są ukierunkowani przez wymierne korzyści w postaci jakichś
#dziecisienierodzo #niewiem
To tak jakby facet singiel nie mógł określić czy jest hetero czy homo, bo przecież nie ma partnera. Jak może się wypowiadać i wiedzieć co mu pasuje?
@SirPsychoSexy: z drugiej strony można powiedzieć, że ludzie z dziećmi są automatycznie nastawieni pozytywnie do prorodzinnej polityki, oni w takim wypadku również nie są dobrym źródłem opinii w tym temacie, bo są ukierunkowani przez wymierne korzyści w postaci jakichś