Obudziłam się, patrzę na zegarek: 17:45 i nagle takie: niemożliwe, że spałam cały dzień! Zerwałam się, podbiegam do kompa, na kompie też 17:45. Szoook. Co mi się stało?

Dopiero po paru sekundach dociera do mnie, że już wcześniej dzisiaj wstawałam i to nie jest pierwszy raz, kiedy otwieram oczy.


Ufff.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach