@KotProfesor: Mi dopiero po 5 latach puscila fobia spoleczna, ale trudno powiedziec czy to byla zasluga terapii, czy bardziej tego, ze w koncu mialem znajomych i mnie przestali bykowac w pracy. Pozniej poszedlem do innej roboty i znowu sie wszystko zaczelo od poczatku. Najgorsze jest to, ze mimo zmiany nastawienia znowu bylem dreczony. Nie mialem na nic wplywu. W tej poprzedniej pracy po prostu byli mili dla ulomka.
  • Odpowiedz
Nie mam na nic siły ani ochoty
Jedna wielka pustka apatia anhedonia
Śpię cały dzień bo sen to chwilowa ucieczka od rzeczywistości
A jak akurat nie śpię to gapię się w sufit albo leżę z zamkniętymi oczami
Nawet nie wiem co innego mógłbym robić w tym stanie dosłownie nic nie sprawia mi jakiejkolwiek przyjemności
Teoretycznie jedna prosta rzecz by wystarczyła żebym odzyskał radość ale jest niemożliwa i się nie wydarzy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach