W moim osobistym rankingu najbardziej #!$%@?ących bossów miejsce największego fiuta zajął własnie Artorias z DLC. Ostatnie 4 bossy w podstawce które biłem (Nito, Bed of Chaos, Centipede Demon i ktoś tam jeszcze) padały po max 3 próbach. Tego fagasa biłem ze 40. Podchodziłem do niego z kilkoma różnymi taktykami i wykorzystując każdą z nich brakowało mi czasem 1 strzała żeby go ubić ale zawsze popełniałem jakiś błąd. Dalej w DLC też taki
Po strzale w cyce Anor Londo zrobiło się ciemne jak dupa murzyna ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Trudność sprawiła mi wrogo nastawiona strażniczka, która potrafi zajebiście parować ciosy. Gwindolin to kpina, ubrałem się lekko tak aby móc szybko dobiegać do niego i miecz Qeelang robił co do niego należało.

Jako trofeum prezentuję zbroję strażniczki.

Nie za bardzo wiem gdzie iść dalej. Zastanowię się na spokojnie przy ognisku i wydam
DeXteR25 - Po strzale w cyce Anor Londo zrobiło się ciemne jak dupa murzyna ( ͡° ʖ̯ ͡...

źródło: comment_PgQk7jAyzUzzXz8Gsudph0fPDP0GwamH.jpg

Pobierz
@Stekso: ja bym tak nie mógł zostawić bossa na kilka miesięcy. Ja bije dopóki nie ubiję. Czasem mam tak że niby ostatnia próba, padam, wyłączam grę a 5 min później znów odpalam żeby przetestować jakąś taktykę :D
Mircy! Mircy! Wygrałem! Za trzecim razem!

Zrobiłem miecz furii Quelag czy jakoś tak. Zadawał obrażenia od ognia. Dowaliłem go demonicznymi tytanitami do +4 i on skaluje się z człowieczeństwem. Tarcza z trawy i pełny Havel na siebie. Pierścień zwiększający życie i energię (ten co go nie można zdjąć od mordercy strażniczki ogniska). Wezwałem Solara i jazda na egzekutora grubasa i łowcę smoków od siedmiu boleści. Prałem ich równo, serce waliło, emocje sięgały
DeXteR25 - Mircy! Mircy! Wygrałem! Za trzecim razem! 

Zrobiłem miecz furii Quelag cz...

źródło: comment_uelwKTTYRlGRjWKih4uEK54cswMHdIvB.jpg

Pobierz
@budus2: @JamrajPasiasty: poszczególne części nie są jakoś mocno ze sobą powiązane, wyjadacze poprzednich soulsów znajdą jakieś smaczki ale nic poza tym. Druga część jest łatwiejsza więc jak nie czujesz się na siłach to polecam zacząć od niej (chociaż IMO jedynka najlepsza), magia na początku jest słaba a później kosisz przeciwników czy nawet bossów pojedyńczymi spellami :D ja w każde soulsy za pierwszym podejściem grałem pure warriorem i uważam że takie
Anor Londo i powód dla którego wielu tak bardzo nienawidzi tej miejscówki. Czarni rycerze z ogromnymi łukami. Wszystko byłoby dobrze gdyby tak nie spychali! Spadłem już ze 4 razy a za każdym razem trzeba ubijać wszystko od nowa! Wcześniej byłem po dziwną lalkę i zabiłem zbłąkanego demona, z którego wypadła gruda tytanitu. Na dziś wystarczy, zaczynam się denerwować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#darksouls #gryzdexterem
DeXteR25 - Anor Londo i powód dla którego wielu tak bardzo nienawidzi tej miejscówki....

źródło: comment_uVas1gXznw8TbvOVgix6Tdq9FTg3ikmL.jpg

Pobierz