Ksiądz Jerzy przyjechał w Tatry z wycieczką wiernych z Dzierżoniowa. A jak się jest w Zakopanem i widzi się górujący nad miastem krzyż na Giewoncie, to każdy wierny musi tam pójść. - Wiec poszliśmy – opowiada duchowny. Byli już blisko szczytu, kiedy się rozpadało, a z nieba zaczęły bić pioruny. Pierwszy z nich wypalił księdzu dziurę w plechach i go zamroczył.
Dziś zacząłem pełną zwrotów akcji opowieść, w której nie zabraknie pościgów, szalonej miłości, eksperymentów na ludziach, zawiłych intryg i Piotra Adamczyka, pod tytułem TRYSKAN I LUZOLDA pisaną trzynastozgłoskowcem. Zainteresowanych rozwojem akcji zapraszam do obserwowania tagu #tryskaniluzolda i/lub #cudadzbanki
Tryskan i Luzolda odcinek 1:
Drzewa pokryły się brązem, miedzią i złotem ulice zajęli adepci wiedzy zbędnej Tryskan jak co dzień dodawał post na wykopie rozpuszczając w szklance wody alkazercer
Jubileuszowy wierszyk nr 20 z okazji dzisiejszego dnia kobiet wiejskich z cyklu mocna poezja nocna:
Przycupnęła Mariola na skrajeńku pola cud malina tusz i brokat od stóp do głów wypindrzona tam odjeżdżał pekaes w pekaesie ścisk i zamęt pod remizą miał przystanek a w remizie dzisiaj balet z miasta są już chłopaki okupują swe bawarki a Marioli to się marzy taki super turbo Kazik do Marioli pląsającej podbił amant z dziarskim wąsem
Wypijam codzienność co podchodzi do gardła mam nietolerancje na żółć i jad wykrywam ją w ciemno, a i tak mam kaca kiedy słońce gaśnie, zanim pójdę spać.