Pierwszy raz słyszę tę muzykę bez irytacji. Ile człowiek godzin, nerwów, joysticków i zdrowia stracił dla tej niepozornej gierki :) Później nie grałem w nią w ogóle, zmiana na inny sprzęt. Posłuchałem tego kawałka i wszystkie wspomnienia spadły na mnie jak lawina :) Złość, frustracja, zniechęcenie, wściekłość... ale i pamięć o tych starych czasach. Zapach kalafonii i rozgrzana lutownica, różowy ekran i czarne paski... Utracona na zawsze młodość. Warto było ! :)
Pshemeck - Pierwszy raz słyszę tę muzykę bez irytacji. Ile człowiek godzin, nerwów, j...
Motyw przewodni z Turbo Outrun już dawałem. Coś mi nie do końca pasowało, i okazało się że miałem rację. W scrackowanej wersji gry w Europie pojawiała się dodatkowo na początku dość ciekawa kompozycja. Na tyle ciekawa że warto ją tutaj przypomnieć. Maniac of Noise :)
SID to jednak było potężne monstrum :)
#commodore64 #sid #8bit
Pshemeck - Motyw przewodni z Turbo Outrun już dawałem. Coś mi nie do końca pasowało, ...
@Pshemeck: Ale ta gra naprawdę była cholernie trudna i zmuszająca do myślenia. Jedna z kilku gier detektywistyczncyh na C-64. Jest jeszcze np. „Deadline”. Ta to dopiero jest trudna!
  • Odpowiedz