@francuskie: @wypok_wypok Bo to gniło na potęgę, blacha cienka jak z papieru, zero zabezpieczeń antykorozyjnych. Nie przypominam sobie abym za życia wydział jadącego starego citroena mającego progi, drzwi, klapy poza jakimiś kolekcjonerskimi egzemplarzami. Mój ojciec pracował na lakierni Stara w Starachowicach. Mówił że tam zardzewiałe klapy na taśmie leciały i oni to lakierowali. Bez czyszczenia, bez jakiś zabezpieczeń, a często nawet bez podkładu, kto by sobie tym głowę zawracał.
  • Odpowiedz