Jakoś tak rok temu wybrałem się na jarmark świąteczny do Manchester. Chyba po raz pierwszy. Prawie nie padało, ani żadnej ciężarówki przelatującej przez stragany nie widziałem. Ogólnie spoko. Ale co to za jarmark, bez grzanego wina? Tak więc podchodzę do baru. Kaucja za kubeczki i zamawiam. Wariant z brandy (żeby lepiej grzało hehe). Miły gość nalewa mi dosłownie trochę winka, kapie parę kropel brandy i dolewa do pełna... WRZĄTKIEM. Ja rozumiem, że
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
john-mose
- 5

fiutozord
via Wykop- 4
@meldred: po c--j jesteś niemiły?
kureci_paratko
via Android- 0
@john-mose: plus. U nas myślałem przed rokiem, że sobie żarty robią... Byliśmy ze znajomymi na mieście to wpadliśmy na ten mikro jarmark. Za trzy svařáký płaciłem. 240kc o.O na jarmarku wielkości basenu, no może połowy boiska piłkarskiego.... Już lepiej iść na autobus i za 20 minut być w Pradze, zapłaci te 120kc za niego na Václaváku, mając piękne widoki. W okolicach podobno sprzedają za 100kc, co też nie zachęca... W