144 201,60 - 10,68 = 144 190,92
Dzisiaj było fajnie. Lekki mrozik (-2,5), ale że #smog jak jasna cholera (PM10 ok. 550%, PM2,5 prawie 700%) to trzeba było założyć maskę. Minimalnie zaspałem, musiałem dodatkowo wystawić recyclingi - przez wszystko wybiegłem o 5:15, więc trzeba było polecieć krótką trasą ~10km. Szło nadspodziewanie dobrze, maska specjalnie nie przeszkadzała a dzięki czołówce nie spadałem z asfaltu ani nie musiałem zwalniać. Pod koniec podwójna
Dzisiaj było fajnie. Lekki mrozik (-2,5), ale że #smog jak jasna cholera (PM10 ok. 550%, PM2,5 prawie 700%) to trzeba było założyć maskę. Minimalnie zaspałem, musiałem dodatkowo wystawić recyclingi - przez wszystko wybiegłem o 5:15, więc trzeba było polecieć krótką trasą ~10km. Szło nadspodziewanie dobrze, maska specjalnie nie przeszkadzała a dzięki czołówce nie spadałem z asfaltu ani nie musiałem zwalniać. Pod koniec podwójna

Weekend, góry, ulubiona automasakrotrasa :) Ruszyłem późno - o 7:00 - ale i tak ludzi i aut było niewiele. Miejscami zaczadzenie takie że Kraków wię chowa, ale szczęśliwie tylko na krótkim odcinku. W najostrzejszym fragmencie drugiego dużego podbiegu oberwałem takim wmordewindem że niemal się zatrzymałem - i przez resztę biegu starałem się jakimś cudem choć trochę to nadrobić... Nie do końca się udało, ale w sumie
źródło: comment_YV7VKu1Cz7ir3lff7pt9B2o9jq0QXhuQ.jpg
Pobierz