@xiv7: już tłumaczę co jest w tym dziwnego. Po pierwsze, została zatrudniona. Nie wpadła tam przez okno, nie wyszła z szafy, firma zbudowała proces rekrutacyjny który ma zapewnić, że osoba ubiegająca się o stanowisko jest w stanie wykonywać swoje obowiązki w sposób produktywny i satysfakcjonujący dla obu
@Mega_Smieszek: skoro zrobiła 9 projektów to obsługiwać potrafi, tylko zwyczajnie moze się lepiej czuć w PS, a Corela tylko znać, więc kwestia rozkręcenia się w nim (z dwa tygodnie max pewnie, bo bądźmy szczerzy, w takiej firmie to sa głównie powtarzalne zadania). Zresztą po to są rozmowy kwalifikacyjne, zadania domowe itd., żeby zobaczyć czy dana osoba tylko deklaruje, czy coś potrafi. Po to jest też okres próbny, żeby kogoś weryfikować.
Zresztą po to są rozmowy kwalifikacyjne, zadania domowe itd., żeby zobaczyć czy dana osoba tylko deklaruje, czy coś potrafi. Po to jest też okres próbny, żeby kogoś weryfikować.