Mirki trzymajcie kciuki i dajcie plusa na szczęście bo w tym roku zwiedzam tereny "Rednecków" i aligatorów.
Rok temu pod tagiem #4500 opisywałem jak jechało się przez Zachodnie Wybrzeże USA( przynajmniej tak długo jak miałem siły bo około 5 dnia w samochodzie miałem ochotę kogoś zabić).
Planowaliśmy zrobić 4500 km, wyszło o tysiąc więcej. Przy powrocie okazało się że samolot jest zepsuty i wylecieliśmy dzień później do Polski. Miało to
Rok temu pod tagiem #4500 opisywałem jak jechało się przez Zachodnie Wybrzeże USA( przynajmniej tak długo jak miałem siły bo około 5 dnia w samochodzie miałem ochotę kogoś zabić).
Planowaliśmy zrobić 4500 km, wyszło o tysiąc więcej. Przy powrocie okazało się że samolot jest zepsuty i wylecieliśmy dzień później do Polski. Miało to














Powodzenia!