14/365 - wspomnienie z dzieciństwa (wielka niebieska plama)
Pewnego dnia dostałam od taty śliczne białe jeansy. Oczywiście, strasznie chciałam pochwalić się nimi w szkole...
Mama na to: Nie ubieraj ich, bo na pewno pobrudzisz.
Ja: Mamo! Naprawdę będę uważać!

No i je założyłam... Nadeszła lekcja plastyki...malowałyśmy z koleżanką obraz gimnastyczki w skali 1:1, by otrzymać ocenę celującą na koniec roku (ósma klasa...świadectwo z wyróżnieniem i takie tam...). Niestety, było to dość nudne zajęcie, toteż postanowiłyśmy urozmaicić
pakabra - 14/365 - wspomnienie z dzieciństwa (wielka niebieska plama)
Pewnego dnia d...

źródło: comment_xijI8Aja5gWm426HyzWwgplOU4z98NXN.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#365styczen 14/365
Jak byłam malutka to zakłady pracy organizowały na święta dzieciom paczki a czasem i zabawy mikołajowe. Moja mama pracowała w urzędzie, więc jej (i pośrednio mi) coś takiego przysługiwało.
Pamiętam jedne takie przyjęcie dla dzieci, w sali gdzie miał przyjść Mikołaj wisiała u sufitu kula dyskotekowa i było tylko jedno wejście. Dzieciaki się bawiły a ja stałam i się gapiłam na drzwi, chciałam zobaczyć jak ten Mikołaj wchodzi
Tu-mleko - #365styczen 14/365
Jak byłam malutka to zakłady pracy organizowały na świ...

źródło: comment_mfuMpfkdupYU615BdeeYEoI6fIs0FDlD.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach