Moje luźne przemyślenia co do #chatgpt i #ai (uwaga: w obecnej formie, jak wyjdzie chatgpt 5 i dalej to może będzie gorzej) po miesiącu zabawy z #chatgpt4
Usprawnia w cholere prace. Rzeczy które googlowałem, próbowałem samemu dojść do rozwiązania - jakaś formuła w excelu, wydedukowanie skrotu branżowego - mega, raz dwa wynik, nie działa, pisze jaki jest błąd - dostaje poprawiony, z reguły już działający skrypt/komende/formułe. Najwięcej ile musiałem się powtarzać, to
Do złudzenia przypomina to syutację z machine translation, gdzie ten proces trwa już przecież dobre 10 a nawet 20 lat. Nikt już nie płaci za tłumaczenia (nie mówię tu o np. literaturze pięknej) , zamiast tłumaczy bierzę się korektorów tekstu po maszynie za niższą stawkę.
Usprawnia w cholere prace. Rzeczy które googlowałem, próbowałem samemu dojść do rozwiązania - jakaś formuła w excelu, wydedukowanie skrotu branżowego - mega, raz dwa wynik, nie działa, pisze jaki jest błąd - dostaje poprawiony, z reguły już działający skrypt/komende/formułe. Najwięcej ile musiałem się powtarzać, to
Do złudzenia przypomina to syutację z machine translation, gdzie ten proces trwa już przecież dobre 10 a nawet 20 lat.
Nikt już nie płaci za tłumaczenia (nie mówię tu o np. literaturze pięknej) , zamiast tłumaczy bierzę się korektorów tekstu po maszynie za niższą stawkę.