Numer 980: Israel "IZ" Kamakawiwoʻole - Somewhere over the rainbow
Może to przez amerykańskie filmy, ale definicją raju na ziemi jest dla mnie nadal leżenie plaży na Hawajach i patrzenie na zachód słońca, popijając drinka z kokosa. Kiedyś tak zrobię, jak będę bogaty. Tylko żeby tych huraganów nie było. :/
Sezon na "znałem, nie słuchałem, ale przez młode wilki zacząłem" uważam za otwarty. Zaimponował mi Opał dojrzałością wypowiedzi i składaniem wersów, więc przyznaję z pokorą, że wcześniej powinienem się do niego przekonać. Props.