Bo on go, rozumiesz, jako wybitny kier.prod. namówił na klapsy, zmotywował, a potem mówił przy montażu: ależ Krzysztof, musisz z niektórych scen zrezygnować.
Wracając dzisiaj parkiem poczułam zapach żołędzi, pomieszany z wonią opadłych liści. Ostatni raz czułam go mieszkając jeszcze w rodzinnym domu przy parku.
Anglistyka powitała mnie jak trzeba. Miałam ochotę uściskać kobietę o hist. grammar, i jedną taką ostrą (ale ją lubię) od practical grammar, a potem człowieka