@Shaki: Wszystko jest szkodliwe. I trawka, i komputer, i telewizor, i masa innych rzeczy. I tak jak ktoś umie korzystać umiejętnie z komputera i nie siedzi przy nim cały dzień, a nawet korzysta z niego w celu poszerzenia wiedzy, to dobrze, ci co się od niego uzależniają - kończą z chorobami psychicznymi, potworną nadwagą, odizolowaniem od świata. Wszystko jest dla ludzi. Wydaję mi się, że lepiej jarać, niż pić.
@wupes: Masz znalazłem dla Ciebie mądrą wypowiedź lepiej bym tego nie ujął sam ;]
"Podzieliłbym Szacunek jako pojęcie stwarzające problemy roboczo na dwa rodzaje.
1) szacunek podstawowy - należy się każdemu z samego faktu, że istnieje i tutaj bym się nie ograniczył tylko do ludzi, ale wyszedł szerzej. Jak szeroko? Nie wiem. Jak mówimy o prawach zwierząt to mówimy o pewnym podstawowym szacunku dla istnienia innej istoty. Jak omijamy ładny kwiat,
@kawa_z_kakao_plus_cukier_i_mleko: działam na Chrome i nie chciałbym tego na razie (jak to się kurka pisze? łącznie, czy oddzielnie?) zmieniać. Wcześniej wszystko ładnie i cacy działało.
Wczorajsze trolololo się udało. Właśnie typ próbował mi n---------ć :D. Tzn. ja sobie siedzę, a ten podbija i w p---ę chcę mi walnąć. Szkoda, że on wziął taki szeroki zamach, a ja pochyliłem się do przodu :P.
@wupes: Spoko, musi być fajnie mieć takich kolegów. Moi zawsze byli mocni w gębie. Jak przychodziło co do czego, to czmychali, albo płaszczyli się przed 'napastnikiem'. A tak to opowieści kogo to oni wczoraj nie pobili i w ogóle ;/
@ghostface: @Smookie: @Sagittarius: @anonim1133: rozpoczęło się od niewinnego "miales nie przekrecac na innych swoich przezyc z dziecinstwa -.-". Odpowiedziałem "Nie błaźnij się waść. Moja miarka jest zdecydowanie za długa na twoje możliwości. Pewnie jednym doświadczeniem z dzieciństwa byłbym wstanie przyćmić cały twój życiorys. A już na pewno twoją dyskografię.", dalej poszło "rzeczywiscie miarka twojego odbytu ostatnio wyraznie sie zwiekszyła jak elton john ci wchodził
Skoro woda (jako płyny w ogóle) jest bardziej potrzebna do życia, niż jedzenie. To dlaczego rodzice (wszelacy opiekunowie) uwzięli się na to jedzenie? Dlaczego "nie baw się jedzeniem" a nie "nie baw się piciem"?
@FilipChG: Nie, po prostu cofnąłem się pamięcią do lat dziecięcych, gdzie woda imitowała krew w zabawie "dragon ball". Ktoś cie uderzał, a ty plułeś krwią :D @maciejbo1: Grzebanie widelcem w kalafiorku, to dopiero frajda.
Zna ktoś jakąś dobrą dramę? Taką smutną i trochę emo, tak żeby wprowadzić się w nastrój takiego smutku, zamyślenia. O, film, który działa tak jak ta piosnka: http://www.youtube.com/watch?v=Dn4-tAFdOxY
@wupes: Ogarnij się człowieku, widzę, że na wykopie nowa moda - zakop Reddiga, a niedowartościowani łykają to i myślą, że jak będą podążać za tłumem idiotów to też będą fajni...